Moja własna autoterapia psychologiczna

No Elo. Dawno mnie tu nie było, ostatni wpis dodałem tu około 2 miesiace temu, ale najwidoczniej nowy rok to dla mnie czas wielkich powrotów.
No cóż najpierw napisze krótko co u mnie, najważniejsza zmiana to chyba to że zrobiłem sobie blond pasemka oraz to że przedłużono mi umowę o pracę.
Przejdźmy do tematu lekcji (hehe jak nauczyciel nawijam tylko dyplomu magistra brak)
Jestem osobą leżącą się na Zaburzenia depresyjno – lękowe (połączenie depresji i nerwivy), oraz zaburzenia mechanizmów osobowości. Bardzo ważna w moim leczeniu jest terapia farmakologiczna (leki) oraz terapia indywidualna z psychologiem. Połączenie terapi psychologicznej i farmakologicznej zaczyna przynosić spodziewane efekty, ale nie tylko to mi pomaga, bardzo ważna w moim procesie leczenia jest autoterapia
Co to jest autoterapie? Hmmm, od razu mówię że nie ma ona nic wspólnego z samochodami i motoryzacją. Jest to tak zwane samoleczenie, czyli korzystanie z własnych zasobów emocjonslnych, umysłowych oraz potencjału, fantazji i pomysłowości. Dlaczego wymieniłem fantazje i pomysłowość? Wiadomo ilu ludzi tyle pomysłów na autoterapie. Moja skromna osoba również z tego korzysta i teraz wam wymienie kilka moich sposobie (moze nawet ktoś z tego skorzysta i dopomoge jakieś zagubionej duszy tutaj) :

No Elo. Dawno mnie tu nie było, ostatni wpis dodałem tu około 2 miesiace temu, ale najwidoczniej nowy rok to dla mnie czas wielkich powrotów.
No cóż najpierw napisze krótko co u mnie, najważniejsza zmiana to chyba to że zrobiłem sobie blond pasemka oraz to że przedłużono mi umowę o pracę.
Przejdźmy do tematu lekcji (hehe jak nauczyciel nawijam tylko dyplomu magistra brak)
Jestem osobą leżącą się na Zaburzenia depresyjno – lękowe (połączenie depresji i nerwivy), oraz zaburzenia mechanizmów osobowości. Bardzo ważna w moim leczeniu jest terapia farmakologiczna (leki) oraz terapia indywidualna z psychologiem. Połączenie terapi psychologicznej i farmakologicznej zaczyna przynosić spodziewane efekty, ale nie tylko to mi pomaga, bardzo ważna w moim procesie leczenia jest autoterapia
Co to jest autoterapie? Hmmm, od razu mówię że nie ma ona nic wspólnego z samochodami i motoryzacją. Jest to tak zwane samoleczenie, czyli korzystanie z własnych zasobów emocjonslnych, umysłowych oraz potencjału, fantazji i pomysłowości. Dlaczego wymieniłem fantazje i pomysłowość? Wiadomo ilu ludzi tyle pomysłów na autoterapie. Moja skromna osoba również z tego korzysta i teraz wam wymienie kilka moich sposobie (moze nawet ktoś z tego skorzysta i dopomoge jakieś zagubionej duszy tutaj) :
1. Muzyka – wiadomo wielu ludzi jej słucha na odstresowanie, ja też. Słucham muzyki przez moj nowy głośnik JBL, na cały regulator (nie jest on aż tak głośny), często słuchanie muzyki łączę z bardzo głośnym spiewaniem, pomaga mi ten stres zamienić w energie która uchodzi wraz z powietrzem, tak samo jest w przypadku tańca (też łączę ze sluchaniem muzyki)
2. Pamietnik – Założyłem sobie profil na takiej stronie, ona po prostu nazywa się pamietnik internetowy. Jest ona bardzo prosta w obsłudze jestem pewny że osoba niewidoma czy niedowidzaca dałaby radę się tam poruszać. W każdym razie ja w was wierzę. W tym pamiętniku można poznać historie innych, gdyż posty można udostępniać prywatnie i publicznie, ja udostępniam publicznie, gdyż nie wstydzę się swoich emocji, prawdziwe ziomki mnie zaakceptują. Wklejam niżej link do tej strony
https://pamietnik.online/
3. Blog – Poza pamiętnikiem prowadzę też bloga na googlowskiej platformie Blogger, piszę tam swoje teksty o swoich emocjach i o moim życiu. Niestety te wpisy mają bardzo brutalny i negatywny charakter, bo chodzi w tym autoterapeutycznym sposobie aby wywalić i wyładować z siebie nawet te najbardziej chore emocje. Przez 9 miesięcy stworzyłem 15 tekstów
4. Przytulanie – uwielbiam się tulić, i to z każdym, ale ze względu na moją orientuje seksualna wolę bardziej przytulać chłopaków (nie chodzi mi o seks tylko o zwykłe przyjacielskie przytulanie). Niestety dwie osoby puci męskiej które chcą mnie przytulać mieszkają 500 km odemnie, to smutne że tak mała luczba mężczyzn chce się przytulać. Przytulanie uwalnia endorfiny, daje uczucie ciepła, bezpieczeństwa i bliskości, niestety jestem od tego uzależniony
5. Łóżko i słodycze – wiem że to bardziej depresyjno – destrukcyjny sposób, ale czasem przez depresję czy dola lub załamanie odczuwa się brak energii i nie można się do niczego zmuszać (chodź czasem trzeba), bo można się jeszcze bardziej doprawić. Czasem po prostu trzeba zjeść coś słodkiego, położyć się do łóżka i np coś obejrzeć.

To tyle mojej pseudo psychologii mam nadzieję że nie przynudzałem xD. Buziaczki i tulisie dla was kochani. Ściskam was serdecznie i pozdrawiam gorąco

3 replies on “Moja własna autoterapia psychologiczna”

Ja kiedy mam doła lubię słuchać dołującej muzyki. Może dlatego, że łączenie się w bólu, i wspólne przeżywanie podobnych emocji daje poczucie przynależności. Tą świadomość, że jest jeszcze ktoś, kto by mnie zrozumiał.

fantasma, piszes:
“Ja kiedy mam doła lubię słuchać dołującej muzyki.”
mam tak samo.
ona mnie i moja psychike, moje emocje predzej czy pozdniej wyrownoje i to bardzo ladnie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

EltenLink